o Nas

„Cześć wszystkim!
Patrzę na Was, patrzę na te maszyny – quady, motocykle, skutery czekające na wodzie – i widzę coś więcej niż tylko sprzęt. Widzę pasję, która nas tu dzisiaj sprowadziła.
Nazywam się Igor Kłyś (łysy) i mam zaszczyt powitać Was w imieniu Fundacji Sportów Extremalnych.
Zanim wrzucimy pierwszy bieg i ruszymy w teren, chcę Wam powiedzieć jedno: nasza fundacja nie powstała tylko po to, żeby palić gumę czy wzbijać kurz. Powstała, bo wierzymy, że ekstremalne emocje mają ogromną moc – moc łączenia ludzi i zmieniania świata na lepsze.
Dlaczego tu jesteśmy? Po pierwsze – dla społeczności. Chcemy budować ekipę, na którą zawsze można liczyć, nie tylko na szlaku, ale i w życiu. Po drugie – dla misji. Każdy przejechany kilometr, każda wspólna impreza to dla nas okazja, by pomagać innym. Dzisiejszy event to dowód na to, że nasza adrenalina może realnie kogoś wesprzeć. I po trzecie – dla bezpiecznej zajawki. Pokazujemy, że sport ekstremalny to profesjonalizm i wzajemny szacunek.
Dziś przed nami dzień pełen wyzwań. Będzie błoto, będzie woda, będzie ryk silników i – mam nadzieję – mnóstwo uśmiechów. Pamiętajcie o zasadach bezpieczeństwa, dbajcie o siebie nawzajem na trasie i wyciśnijcie z tego dnia tyle radości, ile się da.
Dziękuję, że jesteście częścią tej ekipy. Bez Was to tylko metal i benzyna. Z Wami – to wielka sprawa.
Kaski na głowy, serca na dłoń i ruszamy! Bawcie się dobrze!”

„Silniki w ruch, serca do walki.”
nasza misja
„Naszą misją jest łączenie ekstremalnej pasji z realną pomocą. Wykorzystujemy ryk silników, by budować silną społeczność i docierać z wsparciem tam, gdzie inni nie dają rady.”


nasza Wizja
„Naszą wizją jest stworzenie największej w Polsce społeczności pasjonatów sportów ekstremalnych, która udowadnia, że adrenalina może być potężnym narzędziem zmiany społecznej. Chcemy, aby ryk silników kojarzył się z profesjonalizmem, wzajemną pomocą i nieskończoną energią do czynienia dobra.”






















